Agresja w szkołach

Data dodania: 7 maja 2015 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Edukacja | 15 komentarzy

Z wyników pracy Instytutu Badań Edukacyjnych wynika, że 10 procent uczniów polskich szkół pada ofiarą przemocy.

Instytut Badań Edukacyjnych (IBE) jest placówką badawczą prowadzącą interdyscyplinarne badania naukowe nad funkcjonowaniem i efektywnością systemu edukacji w Polsce. Instytut uczestniczy w krajowych i międzynarodowych projektach badawczych, przygotowuje raporty, sporządza ekspertyzy oraz pełni funkcje doradcze.

Badanie w szkołach objęło nie tylko uczniów, ale też ich wychowawców, pozostałych nauczycieli, pedagogów szkolnych i dyrektorów. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem końcowego raportu z badania i już niedługo udostępnimy jego wyniki – mówi Jadwiga Przewłocka w IBE.

Przygotowany przez IBE przegląd badań pokazał, że z przejawami agresji w szkole styka się większość polskich uczniów, przy czym najczęściej jest to agresja werbalna i relacyjna (wyzywanie, wyśmiewanie, wykluczanie, rozpowszechnianie kłamstw). Agresja fizyczna jest rzadsza.

Najbardziej niepokojąca forma szkolnej przemocy: tzw. dręczenie szkolne dotyka ok. jednej dziesiątej uczniów. Skala problemu jest największa w ostatnich klasach szkół podstawowych, nieco mniejsza w gimnazjach, najrzadziej zaś problem agresji i przemocy dotyka uczniów szkół ponadgimnazjalnych (zwłaszcza liceów).

Dręczenie – to celowe, długotrwałe i powtarzalne działania ucznia lub kilku uczniów, którzy mają przewagę nad ofiarą i są jej świadomi. Może to być zarówno przemoc fizyczna, jak i psychiczna – wbrew powszechnym przekonaniom, ta druga może być znacznie bardziej dotkliwa dla ofiary. Dziecku, młodej osobie trudno jest się bronić przed takim zachowaniem, nierzadko jest ono skazane na długotrwałe prześladowanie, które może z czasem narastać.

Źródło:  strona www.eduentuzjasci.pl

Na terenie gminy Zaklików w roku szkolnym 2014/2015 naukę rozpoczęło 796 uczniów. Jak wiadomo agresja nie omija również naszych szkół. Biorąc zatem za podstawę wyniki badań IBE można wnioskować, że około 80 uczniów naszych szkół doświadcza przemocy na terenie szkoły. Jaka jest ciemna liczba przypadków takiej przemocy nie jest wiadomo, lecz wyniki każdych badań muszą taką niewiadomą uwzględniać.

Prawdą jest, że nie wszystkim przypadkom agresji można zapobiec, ale pozostaje pytanie co robią szkoły aby takim formom przemocy przeciwdziałać, i czy działania te są prawidłowo ukierunkowane, gdyż są przykłady na to, że agresja narasta. Natomiast przemoc psychiczna jest bagatelizowana całkowicie.

 

  1. sb

    rodzicmL nie obrażaj tu nikogo, a dupkiem to może ty sam jesteś! Nie bronię nauczycieli, dzieci też mają bujną wyobraźnię, a z każdą pierdołą się nie chodzi
    Lou tak, niektórzy rodzice tłumaczą dzieciom, rozmawiają, a niektórzy przy dzieciach wręcz „bluzgają” nauczycieli, sam byłem świadkiem

    Reply
  2. Lou

    Dzieci jak to dzieci, robią coś dla popisu czy szpanu. Ale nie jest tak, ze tylko rodzice wychowują! W domach dzieciom sie tłumaczy ze tak nie wolno, ale nie ma się wpływu na ich zachowanie w szkole. Jak dziecko wie, że może wszystko bo nauczyciele nie zwracają uwagi WIERZCIE wykorzysta to! Od tego też są nauczyciele żeby nauczyć jak robic dobrze. Nie niszczcie naszej pracy wkładanej w wychowanie dzieci w domu swoją bezczynnością w tej przymusowej placówce! REAKCJA! Trzeba reagować

    Reply
  3. sb

    Co ma powiedzieć nauczyciel na przekleństwa?To normalne że dzieci takich słów używają, takie to dziwne? Słownictwo takie mają i dzieci młodsze!!! W domu się tak mówi przy dzieciach, porusza się wszystkie tematy, więc ja się nie dziwię takiemu słownictwu!!!

    Reply
    1. rodzicmL

      Nie najlepiej nie reagowac…? A moze sa dzieciaki ktore nie maja wzorcow w domu.Sb to wg ciebie najlepiej co …nieragowac.Nigdy nie bylem wolgarny ale ty mnie rozbrajasz niech leca ku hu pi itd.bo w szkole tak mozna.Tak bronmy nauczycieli ktorzy lamia statut szkoly Brawo!Dupek .

      Reply
      1. AZ

        Dupkiem to jesteś chyba Ty.Nauczyciel może na terenie szkoły wymagać poprawnego zachowania ,ale i z tym będzie problem jak dziecko wie od rodzica że szkoła to jest przymusowa placówka a nauczyciel to jest zło konieczne .

        Reply
  4. rodzic

    Nauczyciele w naszej szkole wyrzucaja plecaki maluchom do kosza , siedmiolatka mosi sprzatac wymiociny po swojej o rok mlodszej siostrze , szesciolatek mosi zdjac spodnie albo koszulke by wytrzec lawke bo… picie sie maluchowi wylalo.Ja sie pytam jak wy niektorzy pseudonauczyciele mozecie mowic ze n znaszymi dziecmi jest cos nie tak

    Reply
    1. Anonim

      Boicie się zaklikowskich nauczycieli? Piszecie takie rzeczy na forum, a nie macie odwagi powiedzieć nauczycielowi tego prosto w oczy?Paranoja jakaś. Z tego co wiem, szkoły się boicie- tam już państwo inne, nie to co……Zresztą w dzisiejszych czasach panuje „bezstresowe wychowanie”.

      Reply
  5. rodzic

    Znajoma przyszla po wnoczka do szkoly w Zaklikowie przed nia ida panny ku.. ja pie.. i ted. I tpe. Tuz za znajoma nauczyciel znajoma mowi ze to niedopuszczalne co na jej reakcje odpowiada nauczyciel zaklikowskiej szkoly eee.. to normalne,

    Reply
  6. luck

    Przemoc w szkołach to wciąż narastający problem. To prawda, szkoły powinny coraz intensywniej pracować by jej przeciwdziałać. Pamiętajmy jednak, że przemoc nie rodzi się w szkołach. To również wynik sposobu wychowywania dzieci przez rodziców, a raczej braku wychowania. Brak czasu, coraz słabszy kontakt rodziców z dziećmi i oto efekt. Nie można zrzucać całego ciężaru wychowania na szkołę.

    Reply
    1. rodzic

      luck – nie wiem czy masz racje w tym co piszesz, widzisz nie ma problemów z tymi dziećmi poza szkołą, w domu, na stadionie, w świetlicy, a są problemy właśnie w szkole – co można o tym myśleć, że dzieci są niewychowane z domu. Troche mi to nie pasuje. To jednak chyba szkoła ma problem nie dom. Ale dobrze że zaczyna się wogóle o tym mówić.

      Reply
      1. luck

        To jedynie moje prywatne zdanie wynikające z obserwacji otoczenia. Nie twierdzę, że to dogmat, ale coś w tym chyba musi być. Często zdarza się, że to dzieciaki z tzw. „dobrych rodzin” psocą najwięcej chociaż na pozór wszystko jest ok, wzorowe pociechy. Inny przykład: rodzice w pogoni za pieniądzem obydwoje za granicą mimo, że mają piękny dom i 3 auta. Dzieci zaś wychowują dziadkowie, co niekiedy przekłada się na kiepski wynik. A szkoła? Szkoła i przede wszystkim nauczyciele niewiele mogą w kwestii dyscyplinowania ucznia, niestety. Jak już jednak wspomniałem to jedynie moje prywatne zdanie wynikające ze spostrzeżeń, ale chyba coś w tym jest…

        Reply
    2. sb

      Zgadzam się. Najłatwiej zgonić na szkołę.Dziecko wyżywa się właśnie poza domem!Najlepszy tekst rodzica: Co , moje dziecko?nigdy w życiu!=za kilka lat dostanie rodzic od dziecka!

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code