Kto może pomóc w problemie

Data dodania: 24 lutego 2015 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Edukacja | Brak komentarzy

Wszawica jest traktowana jako zakażenie, jednak została skreślona z listy chorób zakaźnych. Rozprzestrzenianiu się wszawicy sprzyjają duże skupiska ludzkie takie jak szkoły i przedszkola.

MiastoZaklikow.pl otrzymało kilka sygnałów mogących świadczyć o tym, że zagrożenie takie może mieć miejsce na terenie placówek oświatowych funkcjonujących na terenie naszej gminy.

CO TO JEST WSZAWICA

Wesz to owad  pasożytujący na owłosionej skórze ludzkiej. Wszy wywołują chorobę zakaźną zwaną wszawicą. Charakteryzuje je niewielki rozmiar (od 3 do 4 mm), brak skrzydeł, krótkie odnóża przystosowane do poruszania się wzdłuż włosa, posiadają kłująco-ssące narządy gębowe i żywią się krwią człowieka. Śladem po ugryzieniu pasożyta jest niewielka, czerwona plamka na skórze głowy, a także bardzo nieprzyjemny świąd lub pieczenie.

Wesz składa każdego dnia ok. 10 jajeczek. Po 7 do 10 dni wykluwają się z nich larwy wszy, które bytują podobnie jak dorosłe osobniki. 
Jaja wszy są nazywane gnidami i mają wielkość główki od szpilki. Cechuje je biało-brązowa barwa oraz silna przyczepność do włosów dzięki wytwarzanej przez nie lepkiej substancji.

Objawem najbardziej charakterystycznym zakażenia jest świąd skóry głowy. Zakażone wszawicą  dziecko nieustannie drapie skórę głowy. Wszy występują najczęściej za uszami i z tyłu głowy tuż nad karkiem.

PROBLEM PROFILAKTYKI I LECZENIA

Przed wszawicą nie ma skutecznej ochrony. Wszy atakują dzieci zarówno w szkołach publicznych, jak i prywatnych. W małych wiejskich podstawówkach, jak i wielkich miejskich szkołach. Problem ten najbardziej jest widoczny w okresie zimowym. jednak problem ten jest o tyle istotny, że rodzice zwykle chcą ukryć przykrą dolegliwość, co sprzyja rozprzestrzenianiu się zakażenia, gdyż nie wszystkie dzieci narażone na zakażenie są objęte leczeniem.

Szkoły natomiast nie posiadają skutecznych instrumentów do  walki z wszawicą, bo uniemożliwiają to obowiązujące przepisy. Minister zdrowia wydał w tej sprawie rozporządzenie w 2003 r., które zniosło obowiązek kontroli higieny uczniów przez szkolne pielęgniarki. Wszelkie działania szkoły w tych sprawach może się odbywać tylko i wyłącznie za zgodą rodziców ucznia lub na ich prośbę. Rodzice często odmawiają współpracy ze szkołą i odmawiają wyrażenia zgody na przeglądanie głów swoich dzieci. Natomiast Sanepid ma związane ręce odkąd wszawicę skreślono z listy chorób zakaźnych.

Brak zgody rodzica powoduje, że pielęgniarka szkolna również nie może prowadzić skutecznej kontroli i walki z tym uciążliwym zakażeniem, gdyż w przypadku wykrycia ogniska zakażenia profilaktyką muszą być objęte wszystkie dzieci.

W takich jednak sytuacjach jedynym rozsądnym wyjściem, wydaje się, będzie powiadomienie Ośrodka Pomocy Społecznej o stwierdzonych przypadkach lub występujących zagrożeniach, gdyż brak jest co prawda obowiązku leczenia, lecz stosowna fachowa pomoc może rozwiązać pojawiający problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code