Gdzie słyszysz śpiew tam wstąp

Data dodania: 31 października 2014 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Kultura | 2 komentarze

Jaki był początek istnienia chóru kościelnego w Zaklikowie, dziś nikt już dokładnie nie pamięta. Początki działalności chóru giną w odmętach zaklikowskiej historii. Według niepotwierdzonych źródeł chór mógł istnieć już w XIX wieku. Jednak ciągłość działalności chóru można datować najpewniej od ponad stu lat.

Przed wybuchem  II wojny światowej chór parafialny prowadził organista nazwiskiem Kochnowski. W chórze w tym, w owym czasie, śpiewała uzdolniona wokalnie Genowefa Macierzyńska – źródło wiedzy z lat trzydziestych ubiegłego wieku. Chór prezentował bogaty i bardzo ambitny repertuar pieśni religijnych i patriotycznych. Po wojnie kierownictwo nad chórem objął organista Stanisław Chmielewski, który prowadził go do połowy lat pięćdziesiątych. Według osób sięgających pamięcią tamtych czasów był to jeden z najlepszych kierowników, a dzięki niemu chór osiągnął bardzo wysoki poziom artystyczny. Następnie kierownikiem chóru byli organiści Sadlej a potem Kuduch. W międzyczasie chór był prowadzony przez inne osoby, które jednak nie zapisały się na trwale w pamięci.

Przełomowym jednak wydarzeniem w historii chóru było objęcie kierownictwa w 1989 roku przez organistę Kazimierza Chmiel. Wywodził się on z wielopokoleniowej rodziny organistowskiej. Był zarówno doskonałym muzykiem, kierownikiem i organizatorem. Pod jego kierownictwem chórzyści wznieśli się na wysoki poziom artystyczny. To za przyczyną Kazimierza Chmiel chór mógł zaprezentować swe artystyczne umiejętności śpiewając na chwałę Bożą w katedrze sandomierskiej i innych świątyniach w tym mieście. Występy te cieszyły się dużym uznaniem a to powodowało napływ kolejnych zaproszeń. Uznanie swe osobiście wyrażał urzędujący wówczas ordynariusz sandomierski ks. Biskup Wacław Świerzawski. W zgodnej opinii członków chóru tragiczna śmierć Kazimierza Chmiel w sierpniu 1997 przerwała ten wysoki artystyczny poziom. Po kilku latach dzięki staraniom ówczesnej dyrektor ZSO w Zaklikowie Marii Janik, w zaklikowskiej szkole zaczął pracę jako nauczyciel muzyki Stanisław Długosz. Za namową Marii Janik Stanisław Długosz objął kierownictwo chóru. Okazał się bardzo dobrym dyrygentem a chór pod jego kierownictwem znów odzyskuje swoją świetność. Chór przyjął również swoją nazwę własną i aktualnie występuje pod nazwą Chór “Gloria”. Przy wydatnej pracy wszystkich członków a zwłaszcza Stanisława Długosz i Barbary Kanior – kierownika technicznego zespołu oraz Zdzisława Stryjeckiego i Stanisława Świetlińskiego Chór “Gloria” jest teraz ponownie wizytówką parafii i dumą Zaklikowa. Hasłem przewodnim działalności chóru jest cytat z twórczości W. Goethe:

“Gdy słyszysz śpiew, tam wstąp,

Tam dobre serca mają,

Źli ludzie wierzaj mi,

Ci nigdy nie śpiewają”.

Chór “Gloria” posiada aktualnie bardzo bogaty dorobek artystyczny w postaci ponad stu pieśni na każdy okres roku liturgicznego a także pieśni patriotycznych i narodowych. Systematycznie się rozwija i wzbogaca swój repertuar o coraz to trudniejsze opracowania wybitnych kompozytorów a także jedno z najtrudniejszych wyzwań jakim jest “Pasja”.

Obecnie Chór “Gloria” liczy 27 osób:

–   sopran – Grażyna Wołoszyn, Maria Stryjecka, Bożena Balcerowska, Maria Wróbel, Beata Żyłko, Eliza Drobek, Ewa Nizioł, Monika Sołtys.

–   alt – Maria Janik, Barbara Kanior, Alicja Mistrzyk, Teresa Bzymek, Urszula Sołtys, Halina Rycerz, Stanisława Niedbała.

–   tenor – Andrzej Zakościelny, Ireneusz Pawłowski, Witold Gremski, Andrzej Nizioł, Jerzy Majewski, Witold Guzek.

–   bas – Stefan Świetliński, Stanisław Ptak, Marek Sołtys, Henryk Pokrzywa, Zbigniew Sapalski. Gościnnie ze względu na wiek występuje także Zdzisław Stryjecki.

W partiach solowych Chóru “Gloria” występuje Grażyna Wołoszyn. 

W latach 60 ubiegłego wieku członkowie chóru pod kierownictwem ks. Szpakowskiego odegrali w kościółku na cmentarzu 1 część Golgoty. Następnie w późniejszym okresie w GOK odegrana została całość Golgoty. Stroje w większości przygotowane były przez samych członków chóru, jednak do niektórych scen stroje wypożyczono z teatru w Lublinie.

Jednakże ciągłość chóru zawdzięczać należy również poprzednim członkom w większości już nieżyjącym. Trzonem ówczesnego chóru byli mężczyźni m.in. znani zaklikowscy murarze, którzy pracowali głównie w Warszawie, Lublinie oraz Zamościu. Powojenne początki były trudne, jednak zamiłowanie ludzi do śpiewu pokonywało wszelkie przeciwności. Zebrania chóru odbywały się w małych ciasnych pomieszczeniach. Robotnicy wracający z pracy wyjazdowej niejednokrotnie prosto z pociągu szli na próby chóru. Od 1980 roku chór męski prowadził Tadeusz Stryjecki, on również potrafił z amatorów wykrzesać iskrę talentu. 

Próby i występy chóru trzeba było godzić z pracą i obowiązkami domowymi, których w ówczesnych czasach było znacznie więcej niż obecnie. Zdzisław Stryjecki w dobie braku komputerów oraz kserokopiarek podjął się trudu rozpisania nut z partytury na poszczególne głosy.

Najwytrwalszym chórzystą był śp. Władysław Golecki, który z chórem był nieprzerwanie związany od roku 1945 do 2013 a najwytrwalszą chórzystką była Danuta Pęzioł, która śpiewała od roku 1950 również do 2013 a z chórem rozstała się jedynie ze względu na wiek.

W pamięci zaklikowiaków zapisały się także tacy chórzyści jak: Albina Golecka, Irena Zakościelna, Urszula Piech, Teresa Słapczyńska, Zenobia Capała, Zdzisława Pyć, Stanisława Winiarczyk, Anna Grabek, Maria Żurawska, Zofia Zakościelna, Anna Żurawicz, Henryka Ufniarz, Wiesława Paterska, Elżbieta Ziółkowska, Jolanta Szkaradek, Agnieszka Krawczyk, Iwona Jaworska, Wiesława Guzek, Irena Hułas, Izabel Kapica, Dorota Grzyb, Małgorzata Chrząstowska, Agata Nowicka, Ryszard Turek, Stanisław Słowik, Jerzy Sapalski, Feliks Żurawicz.

W pamięci mieszkańców Zaklikowa i członków chóru pozostaną na zawsze nazwiska tych chórzystów, którzy już odeszli: śp. Krystyna Berezowska, śp. Alina Rozenbajgier, śp. Leokadia Golecka, śp. Janina Ciesielska, śp. Adolfa Gorczyca, śp. Krystyna Janiszewska, śp. Janina Życzyńska, śp. Maria Chrząstowska, śp. Krystyna Kowalik, śp. Janina Rybińska, śp. Urszula Skrzypek, śp. Zofia Rosowska, śp. Luiza Chołody, śp. Zofia Czopek, śp. Henryk Dudziński, śp. Wiktor Popiak, śp. Florian Guzek, śp. Wacław Bąk, śp. Henryk Flis, śp. Stefan Dwornikiewicz, śp. Szczepan Golecki, śp. Stefan Morawski, śp. Zdzisław Majewski, śp. Ryszard Kapica, śp. Zygmunt Słapczyński, śp. Stanisław Świderski, śp. Henryk Słapczyński, śp. Roman Golecki, śp. Jan Głuchowski.

Członkowie Chóru “Gloria” poza próbami i występami mają jeszcze czas na integrację oraz strawę duchową. Zwyczajem chóru stały się spotkania “przy kawie” raz w roku w dniu św. Cecylii patronki chórów kościelnych a także okresowe wyjazdy do Teatru Muzycznego w Lublinie.

Bez Chóru “Gloria” trudno dziś wyobrazić sobie jakąkolwiek uroczystość kościelną lub narodową. Nawet laik musi przyznać, że każdorazowy występ chóru trąca w człowieku tę niewidzialną, emocjonalną strunę.

Chór występuje kilkadziesiąt razy w roku podczas ważniejszych uroczystości w środowisku lokalnym, oraz w odpowiedzi na zaproszenia, w innych miejscowościach. Generał zakonu ojców Sercanów urzeczony śpiewem chóru na Radnej Górze zaprosił go na dwudniowe występy w klasztorze w Stopnicy.

Chór brał udział w przeglądach chórów w Janowie Lubelskim, Sandomierzu, Gościeradowie a w Godziszowie w przeglądzie pieśni chóralnych. Uczestniczył w uroczystościach rocznicowych Jana Pawła II w Sandomierzu, uroczystościach koronacyjnych Matki Bożej w Ożarowie a także w koncertach kolędowych w Lipie, Radnej Górze i Wrzawach.

Osobny rozdział to wyjazdy do historycznych sanktuariów polskich znajdujących się obecnie na Litwie i Ukrainie. Chór “Gloria” śpiewał na chwałę Matki Bożej w Ostrej Bramie, na Antokolu u św. Piotra i Pawła, w kościele Świętego Ducha w Wilnie oraz w katedrze lwowskiej.

Członkowie chóru spotykają się z życzliwością i wsparciem swoich sympatyków zarówno w sferze duchowej jak i materialnej. W ostatnim okresie swej działalności chór wspierany był przez wielu sponsorów, w tym przez Renatę Oszust, która ufundowała część strojów galowych.

Jedyną bolączką chóru jest brak zainteresowania aktywnym w nim uczestnictwie ludzi młodych.

Niniejszy artykuł powstał przy pomocy m.in. Zdzisława Stryjeckiego, Marii i Mariana Janik, Danuty Pęzioł, Barbary Kanior oraz kierownika Chóru “Gloria” Stanisława Długosz.

Opracował Jan Pataraniak

11 listopada 2010 chór Gloria Chór Gloria Chór Parafialny z Zaklikowa przed kościołem w Lipie styczeń 2007 Ksiądz biskup E. Frankowski, proboszcz z Zaklikowa H. Krzyżanowski chór Gloria na tle kaplicy w Radnej Górze lipiec 2010Bez tytułu IMG_2372 IMG_2374 IMG_2377 IMG_2379 IMG_2380 IMG_2381

  1. Domka

    Jak to jest że jeszcze 8 lat temu schola liczyła ok 40 osób.. a teraz nie istnieje!!! Dlaczego teraz dzieci tak nie lgnął do kościoła, do księży.. Kiedyś było inaczej ale o wiele lepiej..

    Reply
  2. Lagodna Herta

    Dobrze, ze sa w Zaklikowie ludzie, ktorym cos sie chce zrobic dobrego dla siebie i innych. Dziekuje jako mieszkanka tego miasta czlonkom choru GLORIA za to, ze ich glosy rozbrzmiewaja na wielu waznych dla Zaklikowa uroczystosciach oraz za to, ze promuja miasto na zewnatrz. Zycze chorzystom wielu kolejnych pieknych wzruszen, a solistke p. Grazyne Woloszyn serdecznie pozdrawiam. Wspominam czas, kiedy chodzilam do zaklikowskiego ogolniaka, a p. Grazyna prowadzila chor szkolny. To byly czasy; akademie, pochody pierwszomajowe i wiele innych uroczystosci, na ktorych szkolni chorzysci wystepowali pod czujnym okiem pani profesor. Teraz chyba w szkole choru nie ma, a szkoda. Inna rzecz, ze i mlodziez chyba teraz trudniej byloby zachecic do takiej formy spedzania czasu. Hm…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code