Wielka Sprawa

Data dodania: 19 listopada 2014 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Kultura | 1 komentarz

Milkną powoli echa Narodowego Święta Niepodległości zdominowane przez odbywające się wybory samorządowe. Miesiąc listopad jest miesiącem patriotyzmu, jest to czas zadumy nad losami naszej ojczyzny, nad jej historią.

 

Jedną z okazji do prezentacji naszego stosunku do ojczyzny i naszego patriotyzmu jest możliwość czynnego udziału w uroczystościach odbywających się w całym kraju. Niepodległość to małe słowo mówiące o wielkiej sprawie. Posłużę się w tym miejscu ulubionym zwrotem naszego ks. prałata Piotra Tarnowskiego, który w trakcie poprzednich obchodów rocznicowych mówił, że “Niepodległość to Wielka Sprawa”.

Jak wielka jest to sprawa mogą mówić zwłaszcza ci, którzy brali udział w walkach, którzy zaznali tragedii utraty niepodległości, którzy byli jeńcami na swej własnej ziemi. Listopad i czas jesienny, to okres, w którym przychodzi czas na odpoczynek po pracowitej wiośnie i lecie a także na rozpamiętywanie.

Wszyscy ci, którzy brali udział w Święcie Niepodległości w zaklikowskim rynku mogli zobaczyć naszego weterana wojennego, który zajmował honorowe miejsce. Pan Józef Polański – bo to o nim mowa – urodził się w niespełna miesiąc po odzyskaniu niepodległości przez Polskę przed 96 laty.

Swoją zadumą nad losami ojczyzny dzieli się z innymi, swoje wiersze pełne patriotyzmu, po krótkiej namowie, zgodził się zaprezentować szerszemu gronu za pośrednictwem portalu MiastoZaklikow.pl.

Jako weteran wojny, niewoli i tułaczki potrafi docenić, jak niewielu z nas, czym jest utrata niepodległości, choćby chwilowa.

W taki czas nie można uznać prawdziwości wypowiedzianych słów, że “polskość to nienormalność”.

 

 Żal mi

Żal mi Orła Białego

W złotej królów koronie

Żal mi flagi ojczystej

Mojej biało-czerwonej

 

Żal mi Krzyża Pańskiego

Co uświęca kraj cały

Żal mi znaków polskości

Które źródłem są chwały

 

A dlaczego jest mi żal

Narodowych symboli

Bo je Polak znieważa

Przeto serce mnie boli

 

Już mnie matka uczyła

Że przeżegnać się trzeba

Abym krzyż umiłował

A dostąpię łask z nieba

 

Już mnie matka uczyła

Tego wiersza znanego

Abym kochał Ojczyznę

i jej Orła Białego

 

Przeszły burze dziejowe

Czasy chwały, niewole

Dzięki Bogu przeżyłem

W trwodze, smutku, mozole

 

Krzyż Chrystusa mnie bronił

Orzeł dumą był moją

Flaga z hymnem państwowym

Były ducha ostoją

 

Doświadczony już życiem

Honor daję symbolom

Cenię wielce ich wartość

A ich rany, mnie bolą

 

I dlatego me serce

Wielka żałość przejmuje

Kiedy Polak bluźnierca

Znaki te profanuje

 

Pieśń o Ojczyźnie

Żyć nam przypadło na polskiej ziemi

Wśród lasów, pól i łąk zieleni

Mieszkać w miastach czy wsiach

I podziwiać piękny ten świat

 

Od lat dziecięcych aż po siwiznę

Wciąż odkrywamy naszą Ojczyznę

Dzielimy z nią jej zmienne losy

Smutne jesienie, radosne wiosny

 

Lata spokojne czy wojny czas

Żyjemy tutaj gdzie szumi las

Gdzie Wisła płynie i śpiewa ptak

A na gałęziach przygrywa wiatr

 

Ojczyzno nasza, wiecznie nam trwaj

Czy jest na świecie droższy mi kraj

Czy łatwo żyć na obcej ziemi

Czy lepiej zostać między swoimi

 

 

Do młodzieży

Nie uciekajcie z Polski dzieci

Bo serce me z żałości pęknie

Nie opuszczajcie swoich domów

Patrzcie jak tutaj u nas pięknie

 

Gdzie taka zieleń wiosny porą

Gdzie takie zorze tuż nad ranem

Takie błękitne tafle jezior

I takie góry ukochane

 

I te kapliczki ukwiecone

Przy drogach, łąkach i rozstajach

A w nich Jezusek Frasobliwy

Co kraj nasz kocha i osłania

 

Więc proszę was nie wyjeżdżajcie

A kiedy już to powróćcie tu

Tu wasze miejsce, kraj ojczysty

Z zielenią wierzby, zapachem bzu

 

Zbudźcie się Polacy

Kochani rodacy, źle się w Polsce dzieje

Moralność upada, wiara w nas się chwieje

Patriotyzm zanika, Krzyż jest zagrożony

Obcy wykupują ojczyste zagony

 

Synów marnotrawnych mnoży się bez miary

Przestępcy grasują, uchodząc bez kary

Przeszłość złotą głoską przez dzieje pisana

Wzorem być nam winna a jest przekreślana

 

Wszystko to ma miejsce w kraju chrześcijańskim

U źródeł którego jest Mieszka krzyż Pański

W kraju co korzenie od Piasta wywodzi

i drogiej Ojczyźnie Świętych mężów zrodził

 

Potrzeba dziś Chrobrych, dzielnych Jagiellonów

Potrzeba nam mądrych oraz godnych tronów

By w przymierzu z Krzyżem Ojczyzną władały

W jej służbie swe siły i serca oddały

 

Niech powstanie z grobu złotowłosy Skarga

Niech wzruszy sumienia tych co w niecnych targach

Kupczą nam Ojczyzną, jej świętość szargają

A w imię prywaty niszczą i zdradzają.

 

  1. Migotka

    To nie tylko wielka, ale i wspaniała sprawa. Patrzcie ile się dzieje dobrego wokół nas ale bez tej radakcji nikt o niczym by nie wiedział. Gratuluję pomysłu i dziekuję. Poezja cudo.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code