Jaki jest naprawdę stan naszego państwa

Data dodania: 12 lutego 2015 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Wydarzenia | Brak komentarzy

Nasilające się protesty górników i rolników, a także zapowiadane protesty kolejarzy, pracowników Poczty Polskiej i innych grup zawodowych coraz dobitniej pokazują, że premier Kopacz coraz wyraźniej traci zdolność rządzenia.

Sama sprowokowała protest górników z Kompanii Węglowej ogłaszając likwidację 4 jej kopalń ale po zdecydowanym proteście na Śląsku po 48 godzinach zmieniła zdanie o 180 stopni i zdecydowała się zawrzeć porozumienie. …. Straty spowodowane tym strajkiem sięgają już 150 milionów złotych…..

Górnicy strajkują nie tylko w kopalniach JSW ale także protestują przed siedzibą spółki i to z taką intensywnością, że policja już dwukrotnie używała gazów łzawiących, armatek wodnych, a nawet niestety broni gładkolufowej. Nabierają intensywności także protesty rolników, które rozpoczęły się od blokowania przez nich niektórych dróg krajowych…. Nasilenie rolniczych protestów nastąpiło po wypowiedziach ministra Marka Sawickiego, który publicznie wielokrotnie mówił, że nie wie dlaczego rolnicy wychodzą na ulice i sugerował, żeby zamiast protestować wypełniali wnioski o dotacje unijne.

Wczoraj pogotowie strajkowe ogłosili kolejarze ze spółki przewozy regionalne, protestować zamierza także Związek Nauczycielstwa Polskiego i związki zawodowe pielęgniarek, a nawet przedstawiciele służb mundurowych.

Wszystkie te protesty mają swoje głębokie przyczyny, które narastały przez ostatnie lata rządów Platformy i PSL-u i były przez ówczesnego premiera Tuska i jego ministrów zamiatane skrzętnie „pod dywan” i tyle się tego nazbierało, że podczas rządów premier Kopacz musiały się „wysypać”.

Im bardziej nasilają się protesty, tym rzadziej premier Kopacz pojawia się publicznie, nie zabiera głosu, znika, zakładając chyba, że być może protestujący się zniechęcą. Swoim zachowaniem potwierdza, że coraz wyraźniej traci zdolność rządzenia.

Stanem państwa i stylem sprawowania rządów zaniepokojonych w najwyższym stopniu jest troje legendarnych opozycjonistów: Zofia Romaszewska, Jan Olszewski i Krzysztof Wyszkowski na łamach tygodnika „wSieci” zgodnie apelują do władzy:

Nie strzelajcie do ludzi!

Władza nie zdaje sobie sprawy z tego, że wydarzenia mogą się potoczyć jak kula śniegowa. Ludzie nie dadzą sobie dmuchać w kaszę i każda akcja spotka się z reakcją. Nikt nie da się zamordować bez walki. Gdy np. bezrobocie będzie już nie do zniesienia, dojdzie do rewolucji. Choć Polacy są bardzo łagodnym narodem, to jednak na używanie broni mogą zareagować  bez tej łagodności — zauważa Zofia Romaszewska, współtwórczyni Biura Interwencyjnego KSSKOR i Radia Solidarność.

Z kolei Jan Olszewski, opozycjonista  w PRL, obrońca w procesach politycznych, w III RP pisze:

Władza wydaje się zmierzać do jakiejś tragedii, wyraźnie szuka okazji do pokazania siły, obraża związkowców i ludzi walczących o swoje miejsca pracy. Dla ludzi zatroskanych o Polskę powinien to być poważny sygnał alarmowy, że rządzący rozważają bardzo różne, w tym trudne do wyobrażenia, scenariusze. Wszystko razem sprawia wrażenie jednoczesnej zabawy zapałkami i benzyną.

Krzysztof Wyszkowski, współzałożyciel Wolnych Związków Zawodowych, działacz pierwszej „Solidarności” widzi analogię między niedawnymi wydarzeniami pod jastrzębską kopalnią a działaniami władz w PRL-u.

Z całością publikacji można zapoznać się na stronie www.wpolityce.pl w zakładce „Publicystyka” autorstwa Zbigniewa Kuźmiuka oraz w przedruku tygodnika „wSieci”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code