Kampania prezydencka na bezy

Data dodania: 21 marca 2015 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Wydarzenia | Brak komentarzy

Pierwsza tura wyborów kandydata na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polski odbędzie się już w dniu 10 maja 2015 r., ewentualna druga tura wyborów będzie przeprowadzona w dniu 24 maja 2015 r.

Tymczasem trwająca kampania wyborcza upływa pod znakiem „bez”. My jako mieszkańcy Podkarpacia mieliśmy okazję przekonać się o tym na własnej skórze w trakcie zaplanowanej wizyty Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Okazało się, że „bronkobus” był bez Bronka, nie obyło się też bez ostrych głosów sprzeciwu przeciwko urzędującemu prezydentowi, gdyż ludzie poczuli się do końca rozczarowani prowadzoną kampanią wyborczą prezydenta bez jego udziału.

Następny kandydat do prezydenckiego fotela to Andrzej Duda, który jak dotychczas prowadzi swoją kampanię wyborczą bez żadnej wpadki.

My wyborcy zostajemy bez możliwości obejrzenia debaty publicznej kandydatów. Pomimo wielokrotnych wniosków sztabu wyborczego Andrzeja Duby, który uzyskuje według najnowszych sondaży wynik poparcia społecznego zbliżony do wyniku urzędującego prezydenta, w odpowiedzi otrzymuje bezzasadną według wielu obserwatorów odmowę. My wyborcy bez większej nadziei oczekujemy na taką debatę, która pokaże, kto będzie bardziej plątał się w „zeznaniach”.

Kandydaturę do fotela prezydenta RP zgłosiło też wielu innych polityków: Magdalena Ogórek (SLD), Adam Jarubas (PSL), Janusz Korwin-Mikke (KORWIN), Janusz Palikot (rozwiązał obecnie swoją partię), Marian Kowalski (RN), Paweł Kukiz (bezpartyjny), Wanda Nowicka (UP), Anna Grodzka (PZ), Grzegorz Braun (bezpartyjny), Waldemar Deska (PL), Jacek Wilk (KNP).

Według sondaży wyborczych, kandydaci ci startują jednak bez większych szans, a więc i w końcowym rozrachunku bez powodzenia.

A może warto się zastanowić czy nasza Rzeczpospolita Polska mogłaby się obyć bez urzędu prezydenta, mamy przecież premiera, całą trudną do zliczenia rzeszę ministrów, podsekretarzy stanu w randze ministrów i zwykłych, dyrektorów departamentów, kierowników, wojewodów, marszałków, starostów, prezydentów miast, burmistrzów, wójtów, sołtysów, 460 posłów, 100 osób w Izbie Zadumy, jeszcze trudniejszą do zliczenia masę członków rad miejskich, gminnych i sołeckich, którzy posiadają znamiona władzy w naszej RP.

Natomiast urząd prezydenta wiąże się z nakładaniem i powielaniem kompetencji z urzędem premiera RP, co budzi pewną konsternację wśród zagranicznych dyplomatów, którzy stoją przed dylematem, kto jest ważniejszy w Polsce – prezydent czy premier.

Póki co musimy się obyć bez odpowiedzi na to pytanie, bez osobistego spotkania z kandydatem na urząd prezydenta RP Bronisławem Komorowskim, bez możliwości oceny, kto zwyciężył w debacie prezydenckiej, czas pokazał, że również bez wpływu na ewentualne fałszowanie wyborów, ale także bez entuzjazmu z powodu pierwszego od II wojny światowej realnego zagrożenia bezpieczeństwa naszego kraju.

Jedynym pocieszeniem jest fakt, że będziemy szli do urn wyborczych w chwili kiedy w całej okazałości będzie pachniał bez. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code