Logika kampanii prezydenckiej

Data dodania: 14 maja 2015 | Autor artykułu: Jan Pataraniak | Kategoria: Wydarzenia | Brak komentarzy

Nie wiadomo dokładnie co jeszcze obnaży trwająca kampania prezydencka. Sztab wyborczy kandydata na prezydenta Bronisława Komorowskiego, tak kieruje jego kampanią, że co rusz media donoszą o kolejnych jego wpadkach.

Czy rzeczywiście musimy wszyscy patrzeć na te żenujące wpadki, czy w sztabie Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego nie ma profesjonalistów, którzy poprowadziliby te ostatnie chwile kampanii na poziomie przynależnym głowie naszego Państwa.

Ostatnio media donosiły o korzystaniu z pomocy suflerki w publicznych rozmowach, o rozdawaniu ulotek na dworcach wbrew regulaminowi o zachowaniu się w miejscu publicznym.

Natomiast odpowiedź twierdząca na pytanie, czy uliczna kampania prezydencka w jakiej uczestniczy Bronisław Komorowski może przynieść wygraną w wyborach jest raczej wątpliwa, bo przecież tych kilka miast nie może przynieść znaczącej przewagi, a ponadto jest źródłem niepokoju wyborców, że oto kandydat na prezydenta jest wyobcowany w kontaktach ze zwykłymi ludźmi i nie potrafi ukryć zniecierpliwienia. Pytanie zasadnicze jest takie – kto naraził ustępującego, ale jednak prezydenta, na tak nietrafioną kampanię.

W tej histerycznej pogoni za każdym głosem popełniane są kolejne, można to określić delikatnym słowem – gafy.

Do kampanii tej i tego tonu nawiązał również aktor Tomasz Karolak. Aktor wsparł kampanię prezydenta na spotkaniu w Łodzi w Muzeum Włókienniczym.

Tomasz Karolak o Bronisławie Komorowskim w swym wystąpieniu mówił m.in. – mimo różnych wpadek, potknięć i przejęzyczeń jest, kochani moi człowiekiem z krwi i kości, a nie wytworem telewizyjnym. Apeluję do wszystkich, którzy oglądają tę kampanię – kampania przeciwników pana prezydenta ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co seriale, w których gram. To fikcja – z tym, że my lepiej to gramy i oglądają nas miliony. Jako aktor zawodowo pracujący z fałszem – nie mogę tego słuchać, jestem zirytowany tym, co przedstawia nam obóz przeciwny.

I oto mleko się rozlało. W co drugim polskim domu rozległ się płacz i zawodzenie od małego dziecka po babcię i dziadka. Jak to? – filmy, w których gra nasz ulubiony aktor okazały się fikcją i fałszem, nie mają w sobie nic z rzeczywistości? Telewizja za nasz abonament karmi nas fałszem?

Nie wiadomo jeszcze jak te słowa ocenią producenci, jeżeli spadnie oglądalność. Wystąpienie to miało być wsparciem kandydata.

Jak tu zrozumieć logikę takiej kampanii?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*

code